|
|
|
Teksty

SPIS TREŚCI
- Kształtowanie wrażliwości interkulturowej w procesie nauczania języka obcego
- Żeby im się chciało chcieć...
- SUPERUCZEŃ - Czy to możliwe?
- Dlaczego motywacja jest ważna?
- Gry interaktywne w procesie nauczania języka obcego
- Poskramianie lęku.

1.Kształtowanie wrażliwości interkulturowej w procesie nauczania języka obcego
Rada Europy w swoich wytycznych, dotyczących nauczania języków obcych, zwraca szczególną uwagę na kształtowanie tzw. kompetencji interkulturowej, czyli innymi słowy umiejętności dostrzegania różnic między kulturą własnego narodu i kulturą narodu, którego język poznajemy.
Z kompetencji tej ma wynikać pewna wrażliwość interkulturowa, przejawiająca się w szacunku dla kultury innego narodu, przy poszanowaniu własnej. Na kulturę danego narodu składa się, z jednej strony tzw. kultura wysoka, czyli dorobek w zakresie różnych dziedzin życia, takich jak historia, literatura, muzyka itp., z drugiej ? kultura życia codziennego, czyli zestaw typowych dla danej społeczności zachowań z życia codziennego.
Zadania te wyraźnie zostały sformułowane w podstawach programowych nauczania, zarówno poprzez określenie celów edukacyjnych, jak i zadań szkoły w tym zakresie.
Tak więc, z jednej strony, uczeń ma w trakcie nauki szkolnej zdobyć wiedzę o innej kulturze, z drugiej zaś ? umiejętność wykorzystania tej wiedzy poprzez takie kontaktowanie się z przedstawicielami innych kultur, w którym poszanowana będzie ta odmienność. To, z kolei, pozwala na lepszy i pełniejszy kontakt z innymi.
Poznając innych, zdobywamy również większą świadomość własnej kultury i własnego miejsca wśród innych.
Kompetencję interkulturową uczeń zdobywa w trakcie całego procesu dydaktyczno-wychowawczego i zadanie to dotyczy w jakimś stopniu wszystkich nauczanych przedmiotów. Jednak szczególnie predestynowanym do realizacji tego zadania jest nauczyciel języka obcego. Kultura danego narodu wyraża się bowiem najpełniej poprzez język, a jego znajomość jest najlepszym kluczem do jej poznania. Znajomość języka pozwala na bezpośredni kontakt z przedstawicielami danej kultury i korzystanie z autentycznych materiałów w danym języku. To oczywiste, że czym innym jest czytanie poezji Byrona, Goethego, czy Puszkina w oryginale niż w tłumaczeniu.
W komunikacji międzykulturowej napotykamy na szereg trudności, zarówno ze względu na zachowania werbalne jak i niewerbalne. Różnice te mogą dotyczyć innego użycia form grzecznościowych, stylu prowadzonej rozmowy, właściwego lub niewłaściwego tematu rozmowy, różnego poczucia humoru, ale również takich elementów, jak sposób witania się (podawania lub niepodawania ręki), odległość od rozmówcy, znaczenie dawanego prezentu, zachowanie przy posiłkach, sposób ubierania się itd.
Nauczanie interkulturowości w warunkach szkoły jest trudne, szczególnie w naszym kraju, gdzie klasy są w zasadzie monokulturowe. Dlatego też ważnym elementem nauczania jest korzystanie ze wszystkich dostępnych źródeł takich jak media: prasa, radio, telewizja i Internet. Ważnym elementem jest nawiązywanie bezpośrednich kontaktów z przedstawicielami innych kultur, na przykład poprzez nawiązywanie współpracy między szkołami lub klasami, wymiany międzyszkolne, korespondencja itp.
O wadze problemu nauczania interkulturowości świadczą dzisiaj problemy, z jakimi boryka się wielu Polaków, którzy wyjechali z kraju w poszukiwaniu pracy. Nieznajomość języka oraz lokalnych zwyczajów powoduje trudności ze znalezieniem i utrzymaniem pracy, jest przyczyną wielu nieporozumień, powoduje stres i obniżone poczucie własnej wartości, co często doprowadza do alkoholizmu i problemów zdrowotnych, a w końcu do poczucia klęski życiowej.
Formy realizacji tego zadania w szkole mogą być różne. Warto sporządzić sobie katalog zagadnień, na które trzeba zwrócić uwagę uczniów i zastanowić się nad najlepszą formą realizacji. W sferze zachowań werbalnych takimi formami będą scenki (dialogi) prezentujące odmienność zachowań. Pomocne w tym zakresie może być oglądanie filmów w wersji oryginalnej, które takie zachowania prezentują. Ważnym elementem jest korespondencja z użytkownikami danego języka. Warto i trzeba zachęcać uczniów do tej formy kontaktu. Młodzież chętnie uczestniczy w różnego rodzaju czatach w Internecie. Może to czynić jednak przy dużym stopniu zaawansowania językowego, ponieważ język czatu, to język potoczny, często slang młodzieżowy.
Taka forma prezentacji, jak projekt może być bardzo pomocna w pokazywaniu różnic i podobieństw kulturowych. Na przykład, mogą to być projekty, prezentujące różnice i podobieństwa w obchodzeniu świąt, sposobów spędzania wolnego czasu, różnych regionów kraju nauczanego języka.
Inną interesującą formą jest organizowanie pokazów, dotyczących kuchni danego narodu, z degustacją typowych dań. Ta forma już dzisiaj cieszy się dość dużym powodzeniem wśród nauczycieli i warto ja propagować. Uczniowie chętnie uczestniczą również w wieczorkach, prezentujących piosenkę, poezję i taniec innych narodów.
W Internecie zamieszczanych jest coraz więcej publikacji na temat interkulturowości, opracowanych w ośrodkach metodycznych, jak i indywidualnie przez nauczycieli. Warto je śledzić. Oto niektóre z nich:
1. Opracowanie Adriany Kowalskiej ? wykładowcy w Nauczycielskim Kolegium Języków Obcych w Sosnowcu.
2. Publikacja Małgorzaty Zięby - nauczycielki języka niemieckiego.
3. Opracowanie Centrum Edukacji Europejskiej.
4. Projekt InterEOL.
5. Wielokulturowość w europejskich regionach przygranicznych.
Warto również zapoznać się z publikacją pod red. Macieja Mackiewicza Dydaktyka języków obcych a kompetencja kulturowa i komunikacja interkulturowa, przybliżającą wiele interesujących zagadnień (spis treści).
do góry

Mirosław Zybert
2.Żeby im się chciało chcieć...
Choć wielu z Was, patrząc przez pryzmat codziennych doświadczeń zawodowych, może mieć inną opinię, to psychologia twierdzi, że każde dziecko ma wrodzone pragnienie zdobywania wiedzy i nowych umiejętności. Kłopot tkwi w tym, że nie zawsze to pragnienie występuje podczas Waszych lekcji. Jak więc tę nieprzepartą chęć obudzić? Zmotywować, czyli ? znów według psychologii ? ?wywołać swoisty stan organizmu pobudzający osobnika do działania, które ma zaspokoić jakąś potrzebę.?
Motywacja może mieć dwa źródła:
Źródło zewnętrzne, które wiąże się z:
uczeniem się bez zwracania większej uwagi na przydatność przyswajanych treści,
brakiem przyjemności z uczenia się,
preferowaniem zadań o niskim poziomie trudności, aby poradzić sobie z nimi bez zbytniego wysiłku,
skupieniem uwagi na zdobywaniu konkretnych ocen i na celu (uzyskanie nagrody uniknięcie kary), do którego zmierza, mniej zaś samej pracy.
W szkole motywacji zewnętrznej sprzyja system nagród i kar oraz cały zbiór przepisów regulujących tok nauki.
Źródło wewnętrzne, które ma wartości samo w sobie, jego przykładem jest naturalne zainteresowanie lub zamiłowanie do czegoś.
Motywacja wewnętrzna wiąże się z:
przyjemnością czerpaną z nauki,
większą ciekawością świata,
z niższym poziomem lęku przed szkołą,
z tendencją do głębszego przetwarzania informacji, angażowania do tego lepszych strategii,
ze skłonnością do podejmowania zadań stanowiących wyzwanie dla człowieka,
z lepszymi osiągnięciami w nauce.
Motywacja jest uznawana za najważniejszy czynnik sprzyjający efektywnemu uczeniu się.
W przeciętnej grupie uczniów występują na ogół różne motywy, na przykład zainteresowanie i dążenie do osiągnięcia powodzenia, czy też dobre oceny traktowane jako wyraz sukcesu w uczeniu się. Motywacja jest pochodną celu, jaki stawia sobie dziecko.
W przypadku motywacji wewnętrznej to przede wszystkim ZWIĘKSZENIE KOMPETENCJI, co następuje poprzez:
szukanie zadań intelektualnych wyzwań,
wytrzymałość i wytrwałość przy wykonywaniu zadań,
wzmożenie w obliczu przeszkód swoich wysiłków i analizowanie dotychczasowych strategii w celu poprawy umiejętności,
podtrzymywanie motywacji wewnętrznej.
W przypadku zaś motywacji zewnętrznej celem jest UZYSKANIE POZYTYWNEJ LUB UNIKNIĘCIE NEGATYWNEJ OCENY SWOICH KOMPETENCJI.
Oceny niedostateczne zniechęcają do uczenia się, stanowią przykrość dla uczniów, są powodem powstawania lęku. Motywująca jest pozytywna ocena rezultatów własnej pracy. Ważnym czynnikiem jest organizacja środowiska dydaktycznego ucznia tzn. wyposażenie i estetyka pracowni, organizacja pracy, wykorzystanie środków dydaktycznych, jakość podręczników oraz warunki higieniczno-sanitarne i zdrowotne. Silnej motywacji sprzyja zainteresowanie tym, czego się uczymy. Możemy tę chęć stymulować na przykład poprzez:
wskazanie powiązań wiedzy podręcznikowej ze światem praktycznym i jej zastosowań w otaczającym ucznia środowisku,
poszerzenie i ożywienie wiedzy zdobywanej w szkole (muzeum, wycieczki krajoznawcze, gry edukacyjne, czasopisma, programy edukacyjne w TV),
rozbudzanie pozaszkolnych pasji i zainteresowań związanych z przedmiotem nauczania,
zademonstrowanie na własnym przykładzie entuzjazmu do uczenia się, zdobywania nowych umiejętności.
Równie ważne jest tak zwane poczucie kompetencji. Lubimy robić to, z czym sobie dobrze radzimy.
Na kształtowanie go wpływają wykonywane z sukcesem zadania ?w sam raz?: ani nie za trudne ? te wywołują zniechęcenie, ani nie za łatwe ? te nie wywołują uczucia dumy czy satysfakcji. Istotna jest wiara dziecka we własne siły. Możemy pomóc mu uwierzyć, że odniesie sukces poprzez przekazywanie pozytywnych informacji zwrotnych oraz pochwał. Skuteczna i wartościowa pochwała zawiera konkretne i precyzyjne informacje, które dokładnie wskazują, co dziecko osiągnęło, w czym się poprawiło. Ważne jest także docenianie nie tylko końcowego efektu, ale również wysiłku, wytrwałości, jakie dziecko wykazało podczas wykonywania zadania .Wiarę we własne wzmacniamy w dziecku także poprzez odwoływanie się do jego wcześniejszych, pozytywnych doświadczeń, przypominanie o tym, co już wie i potrafi, oraz wyraźne komunikowanie, że wierzymy w jego możliwości (wsparcie emocjonalne). Nagrody nie są złe, jednak nagminne nagradzanie dziecka za to, że się uczy, może spowodować zanik zainteresowania nauką, rzeczywistą chęć zdobycia wiedzy czy umiejętności ? dziecko będzie uczyło się w celu zdobycia nagrody, a nie dowiedzenia się czegoś nowego. Nagrody stosujemy sporadycznie i z umiarem, jeśli zawiodą już wszelkie sposoby nakłonienia dziecka do nauki. Szczególnie dużą wartość mają te podkreślające kompetencje dziecka ? certyfikaty, odznaki. Ważne, by zaprzestać nagradzania za coś, co dziecko i tak już interesuje lub co lubi wykonywać z własnej woli. Dzieci stawiające sobie za cel zdobycie wiedzy i umiejętności lepiej się uczą oraz czerpią większą przyjemność z przyswajania wiedzy w porównaniu z tymi, którym bardziej niż na wiedzy zależy na dobrych ocenach. Mówiąc o czynnikach warunkujących motywację dziecka do nauki, warto sobie uświadomić, że niektóre z naszych postaw i zachowań mogą wpływać negatywnie na stosunek podopiecznych do uczenia się. W związku z tym powinniśmy unikać:
-grożenia i oskarżania,
-stawiania wygórowanych wymagań nieadekwatnych do faktycznych możliwości, zaprzeczania na siłę i mówienia, że zadanie jest bardzo łatwe, w sytuacji, gdy dziecko twierdzi, że coś jest dla niego zbyt trudne,
-nadmiernego kontrolowania w czasie pracy.
Niechęć dziecka do nauki nie zawsze wynika z jego lenistwa, złej woli czy po prostu specyfiki okresu dojrzewania.
Dorota Zawadzka
Nowoczesna edukacja: podcasting w nauce języków obcych
Czym jest podcasting? Najprościej ujmując to technologia, która pozwala na tworzenie audycji dźwiękowych, które następnie są zamieszczane w Internecie w określonych odstępach czasu i dostępne poprzez ściągnięcie z serwera.
Tak więc podcast to forma internetowej publikacji dźwiękowej. Nazwa pochodzi z połączenia dwóch słów iPod, czyli odtwarzacz muzyczny firmy Apple, oraz broadcast, czyli przekaz. Zaletą podcastu w porównaniu z audycją ?na żywo? jest jego dostępność w każdej chwili w popularnym formacie MP3. Forma podcastu zależy od jego twórcy: może to być profesjonalna audycja, słuchowisko, kurs językowy.
W rozpowszechnianiu podcastów najczęściej stosuje się alternatywny do stron www. sposób przekazu za pomocą tzw. czytników RSS. Czytniki te przypominają nieco popularne newslettery. Dzięki nim informacja o podcaście może być ?zaprenumerowana? i trafiać szybko do zainteresowanego nim odbiorcy.
Podcasty są tworzone w różnych dziedzinach życia: w technice, kulturze itp. Służą rozpowszechnianiu nagrań wideo (np. telewizja na życzenie), blogów, publikacji zdjęć.
Żeby korzystać z podcastu wystarczy więc, po uzyskaniu informacji o nim, zapisać ściągnięty plik na dowolnym czytniku plików MP3, niekoniecznie musi to być iPod, może to być np. telefon komórkowy z odtwarzaczem tych plików.
Technologia podcastingu stwarza również nową sytuację w nauce języków obcych. Odbiorcy podcastów mogą się uczyć w najbardziej odpowiadającym im zakresie i w takim tempie, jaki jest dla nich najwłaściwszy w danej chwili.
Powstaje coraz więcej podcastów dla osób uczących się języków obcych. Zajmują się tym powstające również w tym celu firmy, które odpłatnie udostępniają całe cykle audycji przeznaczonych do nauki języków obcych. Jednak większość zasobów jest udostępniana nieodpłatnie, co może zachęcać użytkowników Internetu od szerokiego korzystania z tej formy doskonalenia znajomości języka obcego. Wybór języków jest coraz szerszy. Ostatnio modny stał się... chiński.
Powstała nawet firma Praxis Language (http://blog.praxislanguage.com/), która koncentruje się na nauczaniu głównie hiszpańskiego i właśnie chińskiego, oferując odpłatnie m.in. możliwość regularnych rozmów poprzez komunikator Skype z zatrudnionymi przez firmę nauczycielami chińskimi w Szanghaju.
W Polsce audycje dla uczących się języków obcych proponuje Polskie Radio na swoich stronach:
? język angielski ? http://www.polskieradio.pl/podcasting/show/?nr=3&name=bis
? język niemiecki ? http://www.polskieradio.pl/podcasting/show/?nr=2&name=bis
? język rosyjski ? http://www.polskieradio.pl/podcasting/show/?nr=1&name=bis
Niezależnie od proponowanych tam audycji można znaleźć również informacje o technologii podcastingu, informacje, jak ściągnąć podcast, czy też jak go samemu stworzyć.
Na stronie www.podcast.pl znajduje się aktualizowana i ułożona tematycznie lista polskich podcastów, sa tam też instrukcje zarówno dla twórców, jak i odbiorców podcastów.
Dla uczących się języka angielskiego jako drugiego wiele podcastów znajdą państwo na stronie http://www.eslpod.com/website/ . Uczących się niemieckiego zainteresują zapewne wideopodcasty: http://www.searchforvideo.com/podcast/deutsch/.
Podcasty tworzone są nie tylko z myślą o dominujących w świecie językach. Całą listę bezpłatnych podcastów do nauki nawet tych mniej znanych i popularnych języków znaleźć można na stronie http://www.oculture.com/2006/10/foreign_languag.php.
Podcasting stwarza ogromne możliwości w dostępie do materiałów dydaktycznych, ale nie jest wolny od niebezpieczeństw. Audycje, jak wszystko w Internecie, mogą być tworzone i rozpowszechniane przez każdego, kto tylko ma jako takie pojęcie o posługiwaniu się siecią. Dlatego też przy korzystaniu z uzyskiwanych tą drogą materiałów trzeba być bardzo ostrożnym i pobierać materiały tylko ze sprawdzonych i zaufanych źródeł.
Czy w praktyce szkolnej musimy być tylko odbiorcami podcastów? Oczywiście, nie. Wiele szkół posiada swoje strony internetowe i interesujące dokonania w prezentacji swoich osiągnięć na stronach www. Nauczyciele języków obcych wraz ze swoimi uczniami przygotowują wiele ciekawych projektów, których publikacja w technologii podcastingu byłaby interesującym doświadczeniem, chociażby ze względu na powiązanie osiągnięć w nauce języka z umiejętnościami w dziedzinie znajomości komputera i informatyki.
A może macie już Państwo pozytywne doświadczenia w tym zakresie? Podzielcie się nimi z innymi, pisząc do nas na adres klubów językowych.
Mirosław Zybert
do góry

3.SUPERUCZEŃ - Czy to możliwe?
Zapraszam Państwa do skorzystania z moich wieloletnich doświadczeń w uczeniu ludzi. Od lat zadaję sobie pytanie, w jaki sposób działa ludzki umysł i skąd się bierze w ludziach chęć do robienia różnych rzeczy. Myślę, że moje obserwacje i moje wieloletnie doświadczenia w zawodzie nauczyciela pozwolą Państwu wzbogacić swoją wiedzę na ten temat i spowodują, że uczniowie zaczną traktować naukę jak swoje hobby. Warto poświęcić parę chwil tej lekturze, bo jak mawia jeden z psychologów: "Ludzie więcej czasu poświęcają studiowaniu instrukcji obsługi pralki automatycznej niż pracy swojego umysłu.", a wiedza ta jest w zawodzie nauczyciela fundamentem.
Aby Państwa uczniowie stali się SUPERUCZNIAMI potrzeba jest jedynie spełnienia kilku podstawowych warunków, co zazwyczaj nie wiąże się z dodatkowym nakładem pracy, a zaledwie z umiejętnym wykorzystaniem zdobytej tutaj wiedzy.
Warunki:
1. odkrycie psychologicznych potrzeb uczniów i ich spełnienie
2. danie uczniom odpowiedniej motywacji, aby zamiast musieć, chcieli się uczyć
3. wyznaczenie uczniom konkretnych celów edukacyjnych
4. obserwacja i elastyczność w podejmowanych działaniach
Tylko cztery warunki. Czy warto je spełnić, żeby praca dawała nam ogromną satysfakcję? To przecież tak niewiele, a efekty mogą być zdumiewające. Na początku trochę teorii i założeń psychologicznych, opisanych w bardzo przystępny sposób, a w kolejnych odsłonach wiele praktycznych porad na podstawie moich własnych doświadczeń - jak zbudować bardzo silną motywację, bo:
Motywacja w tym zawodzie jest wszystkim, a przyjemność to cała reszta.
Psychologiczne podstawy motywacji do nauki - podstawa nr.1
Zapewne każdy nauczyciel, który rozpoczyna swoją przygodę ze szkołą i uczniami, ma w umyśle wyidealizowany obraz zarówno szkoły, jak i uczniów, których będzie uczył.
Każdy z nas prawdopodobnie zakładał, że trafią do niego osoby zmotywowane, których zachowanie i proces uczenia się nie będzie przysparzał żadnych kłopotów. Z perspektywy ludzi po określonych studiach, których profil i specyfika zostały wybrane w większości przypadków zgodnie z naszymi zainteresowaniami i planami życiowymi, wiemy, że nauka przez wszystkie etapy edukacji - począwszy od pierwszej klasy szkoły podstawowej, a skończywszy na studiach wyższych - jest nieodłącznym elementem naszego życia.
Ze względu na naturalną zdolność i dążenie człowieka do zapewnienia sobie w życiu jak najwięcej przyjemności (czego my sami jesteśmy najlepszym dowodem) powinniśmy jednak wziąć pod uwagę, że nasze interesy mogą dosyć często mijać się z interesami naszych uczniów.
Mogą, lecz nie muszą.
Pomyślmy przez chwilę w nieco inny sposób o naszych uczniach i wczujmy się w ich sytuację: Ich życie powinno im przynosić jak największą ilość przyjemności, więc będą jej szukać zawsze i wszędzie. Jeżeli zgadzasz się z tą tezą, to zastanówmy się nad takim pytaniem:
Czy uczniowie chętnie wykonywaliby swoje szkolne obowiązki, gdyby udało się spowodować, że to właśnie one stałyby się dla nich przyjemnością?
Oczywiście możliwa jest tylko twierdząca odpowiedź na to pytanie, choć zdaję sobie sprawę z tego, że czytelnik jeszcze przez chwilę będzie mieć obiekcje, które jednak rozwieją się po przeczytaniu dalszej części tego rozdziału.
Zaraz też pojawia się następne pytanie:
Jak sprawić, by obowiązek odbierany był jako przyjemność?
W opisanych przeze mnie rozwiązaniach, które zaraz zaproponuję, znajdą Państwo odpowiedź na to pytanie i konkretne techniki aktywizujące, które w najmniejszym stopniu nie obciążają Państwa, lecz wymagają jedynie pewnej drobnej zmiany w myśleniu i korekty w podejściu do wykonywanego przez nas zawodu. Czy warto dokonać takich zmian?
Myślę, że wszyscy nauczyciele, którzy pracują w opisany przeze mnie sposób, a jest ich już dosyć dużo, chórem odpowiedzieliby, że warto i że przyjemność wynikająca z takiego stylu i metod pracy jest o wiele większa zarówno dla nich, jak i dla uczniów, a o to przecież właśnie wszystkim nam chodzi.
Warto wspomnieć o piramidzie amerykańskiego psychologa Abrahama Maslowa , żeby odpowiednio uwarunkować potrzeby wszystkich ludzi i lepiej zrozumieć mechanizm motywujący ich do wszelkiego rodzaju działania.
Potrzeby ludzkie można zamknąć w zaledwie sześciu kategoriach.
Maslow zobrazował ich rolę w naszym życiu piramidą, która dobrze pokazuje, jak proporcjonalnie względem siebie rozłożone są nasze potrzeby. Potrzeby najwyższej, duchowej, nie będę brał teraz pod uwagę, chociaż niewątpliwie dla niektórych osób, w tym uczniów, ma ona ogromne znaczenie. Zakładam, że potrzeby fizjologiczne - takie jak: jedzenie, woda, tlen, czystość - wszyscy uczniowie bądź ich zdecydowana większość mają zapewnione.
Wśród tych potrzeb należy jednak wymienić brak napięcia i stresu oraz odpowiednią ilość odpoczynku i snu. Te potrzeby mają również bardzo istotne znaczenie dla naszego samopoczucia i samopoczucia uczniów. Wystarczy wyobrazić sobie dwie osoby ? dwóch uczniów, z których jeden jest zmęczony, a drugi wypoczęty. Sami odpowiedzmy sobie na pytanie:
Któremu z nich nauka będzie przychodzić z większą łatwością?
Oczywiście temu wypoczętemu, bo umysł w takim stanie pracuje wydajniej ? to wiedzą wszyscy.
Podobnie jest z dwoma uczniami, z których jeden działa w środowisku spokoju i luzu psychicznego, a drugi w środowisku permanentnego stresu, spowodowanego być może sytuacją w domu, a być może ciągłymi naciskami i wymogami szkolnymi, częstymi testami i sprawdzianami wiedzy, złymi ocenami lub złymi stosunkami z innymi uczniami albo nauczycielami. Taki stan skutecznie blokuje ludzkiemu umysłowi umiejętność koncentracji i szybkiego zapamiętywania, bo wiedza najlepiej przyswajana jest właśnie w stanie relaksu i spokoju.
Jeżeli mamy rozmawiać o stanie napięcia w ujęciu fizjologicznym, to nie chodzi tutaj o uczucie stresu lub zagrożenia, ujęte i szerzej omówione w części traktującej o potrzebie bezpieczeństwa. Aby dokładniej zrozumieć ten wariant napięcia pozwolę sobie przytoczyć znane zapewne wszystkim pojęcie zespołu napięcia przedmiesiączkowego, który w literaturze naukowej jest określany jako zespół objawów psychicznych, fizycznych i emocjonalnych występujący kilka do kilkunastu dni przed menstruacją i ustępujący z chwilą jej rozpoczęcia.
Jak państwo widzą jest to stan napięcia wywołany czynnikami wewnętrznymi, w tym akurat wypadku najprawdopodobniej pewnego rodzaju zaburzeniami hormonalnymi (lekarze sami dotychczas spierają się o konkretny powód) związanymi z nadmiarem lub niedoborem estrogenów lub progestagenów i ich wpływem na ośrodkowy układ nerwowy (Grzegorz Bręborowicz, Położnictwo i ginekologia, 2006). Jak widać napięcie może być wywołane, jak w przypadku ZNP (nie chodzi tutaj o Związek Nauczycielstwa Polskiego) czynnikami fizjologicznymi, związanymi jedynie z funkcjonowaniem naszego organizmu, a nie tylko czynnikami zewnętrznymi, które łatwiejsze są do wykrycia i utylizacji.
Chociaż ten rodzaj napięcia nie dotyczy chłopców, warto wziąć go pod uwagę. Podobnie może również działać chociażby napięcie mięśniowe czy inne tego typu dolegliwości, które w momencie występowania skutecznie zaburzają koncentrację lub inne predyspozycje psychofizyczne, będące niezwykle istotnym czynnikiem w procesie uczenia się.
Podobnie działa uczucie zmęczenia i niewyspania, które również odbiera uczniom umiejętność kojarzenia faktów, wyobrażania sobie powiązań - co jest niezwykle istotne w procesie zapamiętywania, opisanym bardziej szczegółowo w kolejnych rozdziałach - i samą zdolność zapamiętywania.
Warto więc zadbać o to, aby nasi uczniowie przychodzili na lekcje wyspani i pozbawieni napięć natury fizjologicznej, chociaż zgodzę się z tym, że nasze możliwości są w tym zakresie ograniczone. Mimo to nasze zainteresowanie stanem uczniów, czasem rozmowa lub delikatna perswazja pozwolą nam jednak spowodować zmianę postępowania, czy chociażby wizytę u lekarza, a to już dużo. Pamiętajmy, że warto pomagać w każdej sytuacji, bo robimy to również w naszym własnym interesie.
A w kolejnej części psychologicznych podstaw do nauki zostaną opisane dalsze reguły natury psychologicznej, których przestrzeganie potrafi stworzyć atmosferę przyjazną nauce bez znacznego wysiłku ze strony nauczyciela. Jeżeli chcecie Państwo jeszcze bardziej zachęcić ucznia do wysiłku, koniecznie przeczytajcie kolejne wskazówki już w następnej edycji kącika dydaktycznego.
do góry

4.Dlaczego motywacja jest ważna?
Ludzie, którzy mają dobrą motywację, lepiej pracują. Przykładem tego może być średniowieczna przypowieść o robotnikach. Filozof wędrujący po placu wielkiej budowy zadawał wszystkim pracownikom to samo pytanie: "Co robisz?". Zmęczony swoją ciężką pracą cieśla odpowiedział: "Koruję pnie, z których później powstaną krokwie". Nieco znudzony swoją pracą pomocnik murarza odpowiedział: "Mieszam wapno". Natomiast kamieniarz, do którego podszedł myśliciel, nawet nie przerywając pełnego dynamizmu walenia w niczym nie poruszony głaz, zakrzyknął: "Jak to co?! Buduję katedrę!!!".
Dobrze zmotywowani ludzie lepiej wykonują swoją pracę. Nie tylko akceptują jej sens, ale również z całą swoją mocą i konsekwencją zabiegają nie tylko o to, by ich działania przynosiły konkretne i zgodne z założeniami efekty dla firmy, w której są zatrudnieni, ale także o to, by oni sami mogli czerpać satysfakcję oraz zadowolenie z tego, co robią. Podstawą motywacji jest związek odpowiedniego wewnętrznego stanu człowieka z jego gotowością do wykonania czegoś dla innych. Motywacja łączy się z określoną aktywnością człowieka w jego środowisku pracy i stanowi podstawę zaangażowania w realizację niekiedy mało interesujących, powtarzających się czynności, a nawet zwiększania własnych wysiłków w celu coraz bardziej efektywnego wypełniania powierzonych mu obowiązków. Motywacja jest więc zbiorem motywów, które można określić jako świadome przeżycie lub podświadomy stan wywierające w danej sytuacji wpływ na zachowanie konkretnych osób i wyznaczające ich społeczne zachowania oraz sposoby postępowania.
W szkole realizuje się to na wiele rozmaitych sposobów. Najniższy poziom motywacji prezentują uczący skupieni na realizacji konkretnych programów nauczania.
Wyższy poziom prezentują ci, którzy w ramach swojego przedmiotu starają się wyposażyć swoich uczniów w możliwie dużą ilość konkretnej wiedzy i umiejętności przydatnych podczas rozwiązywania rozmaitych zadań czy problemów związanych z daną dziedziną nauki.
Najwyższy stopień prezentują nauczyciele, którzy z całą odpowiedzialnością pracują nad rozwojem swoich uczniów i pełnym przygotowaniem ich do funkcjonowaniu w świecie dorosłych.
Wychowywanie człowieka tak naprawdę nie różni się niczym od budowania katedry.
Motywacja zewnętrzna i wewnętrzna.
Stopień i zakres przejawianej przez poszczególnych nauczycieli motywacji zależy od ich osobistych cech charakteru, ale również - do pewnego stopnia - od aktualnego etapu ich kariery zawodowej.
Z dużym prawdopodobieństwem można przyjąć, że bardzo wysoki stopień motywacji reprezentują nauczyciele rozpoczynający pracę.
Poznają nowe rzeczy, nie są do końca pewni, czy zostaną zatrudnieni na stałe, wielu z nich nosi w sobie jeszcze pewne cechy grzecznego ucznia, który wie, że zasłuży na dobrą ocenę jedynie w przypadku, kiedy będzie w należyty sposób spełniał oczekiwania przełożonych.
Następny etap rozwoju - kolejne pięć lat pracy w szkole - to przede wszystkim okres dochodzenia do stopnia awansu zawodowego nauczyciela mianowanego.
Pojawiają się pierwsze frustracje związane między innymi z negowaniem konieczności dwuletniego okresu odroczenia możliwości rozpoczęcia stażu na kolejny stopień awansu.
Uczący, zatrudnieni na czas określony i posiadający już niezłe rozpoznanie dotyczące tego, jak sobie radzić w szkole, nie widzą potrzeby udowadniania, że są dobrymi nauczycielami. Dość wysoki - mimo wszystko - stopień motywacji w znacznej części przypadków związany jest z koniecznością realizacji kolejnego, tym razem trzyletniego, stażu i z potrzebą zgromadzenia niezbędnych dowodów potwierdzających realizację własnego planu rozwoju zawodowego.
Kolejne lata pracy w szkole mogą przebiegać według różnych scenariuszy:
A. spadek motywacji zgodnie z zasadą "Wszystko już przeżyłem, niczego więcej nie jestem w stanie dokonać. Pozostało mi tylko czekać na emeryturę".
B. poryw (związany z ubieganiem się i uzyskaniem stopnia awansu zawodowego nauczyciela dyplomowanego) i spadek motywacji "Już nic nie muszę".
C. spadek, a następnie wzrost motywacji i utrzymywanie się jej na średnim, a nawet momentami na wysokim poziomie: "Jestem dobry i dobrze pracuję. Sens mojego bytu w szkole wyznaczają dwa poziomy satysfakcji: moich uczniów i moja własna".
W każdym z omawianych przypadków mamy do czynienia z dwoma rodzajami motywacji: wewnętrzną oraz zewnętrzną.
Motywacja wewnętrzna stymuluje określoną aktywność na skutek odpowiedniego systemu potrzeb oraz wartości reprezentowanych przez dana osobę, oznacza wykonywanie pracy przede wszystkim ze względu na osobiste zainteresowania oraz indywidualną potrzebę doskonalenia i realizacji konkretnych kompetencji zawodowych oraz predyspozycji nauczyciela.
Dzięki tego rodzaju motywacji pracownik odczuwa przyjemność i zadowolenie ze swojej aktywności zawodowej oraz rozwija swoje zainteresowania z nią związane.
Działanie na forum zawodowym i wokółzawodowym stanowi cel sam w sobie, nauczyciel nie oczekuje żadnych dodatkowych nagród ani korzyści poza satysfakcją z pracy i "wyżywa się" w samym działaniu na rzecz uczniów oraz szeroko pojętej szkoły.
Znaczenie motywacji wewnętrznej w codziennej aktywności zawodowej jest trudne do przecenienia. Stanowi ona nieodzowny warunek zarówno codziennego zaangażowania, jak i podstawę do osiągania mniejszych i wielkich sukcesów. Stanowi źródło radości i zadowolenia z pracy.
Dzięki niej wykonujemy swoją pracę sprawnie i chętnie, a związany z nią trud nie tylko nas nie męczy, ale wręcz sprawia nam przyjemność.
Poza tym motywacja wewnętrzna sprawia, że wysiłek, który wkładamy w pracę wydaje nam się mniejszy oraz prowadzi do znacznego podwyższenia zainteresowania własną działalnością (czynnik umysłowy) i powoduje, że zaczynamy lubić swoją pracę (czynnik uczuciowy).
Wymienione tu pozytywne zjawiska nawzajem korzystnie na siebie wpływają, podnosząc przy tym skupienie i koncentrację na wybranych sprawach.
Motywacja zewnętrzna występuje wtedy, kiedy swoją aktywność odbieramy jako zadania realizowane pod przymusem zewnętrznym. Z motywacją zewnętrzną wiąże się przede wszystkim rozbudowany na różne sposoby system nagród i kar, połączony ze szczegółowym informowaniem o warunkach otrzymania jednych albo drugich.
Ponadto w celu wzmacniania motywacji zewnętrznej można wykorzystywać rozmaite zabiegi społeczne polegające na włączaniu pracownika do określonych grup, awansowaniu go, powierzaniu mu prestiżowych funkcji itd. W potocznym odbiorze skutkiem presji powodowanej motywacją zewnętrzną bywa pojawienie się pojęcia "oni" - to ci "z góry", ci mądrzy, ci, którzy zawsze wiedzą lepiej.
Nikt, a zwłaszcza człowiek dorosły, nie lubi być sterowany.
Stąd praca bazująca jedynie na motywacji zewnętrznej nie przynosi na ogół zbyt dobrych rezultatów. Wiele badań i obserwacji potwierdza wręcz ujemny wpływ motywacji zewnętrznej na jakość i skuteczność działania.
Nie zawsze jednak stosowanie motywacji zewnętrznej musi przynosić złe rezultaty. Aby zrozumieć dodatnie i ujemne oddziaływanie motywacji zewnętrznej, trzeba odróżnić jej funkcję informującą od funkcji kontrolnej.
Funkcja informująca motywacji zewnętrznej polega na tym, że nagrody, pieniądze, przywileje będące efektem dobrze, a nawet bardzo dobrze wykonanej pracy stanowią przejaw uznania dla zaangażowania, skuteczności oraz wysiłków i osiągnięć nauczyciela. Wyróżnienia tego typu stanowią niejako informację o jego zaletach.
Przy działaniu funkcji kontrolnej motywacja zewnętrzna funkcjonuje jedynie jako straszak, jako źródło potencjalnej kary: "Musisz tak robić, bo tego wymagają przepisy, władza, realizowane przez nas rozwiązania metodyczne.
Jeżeli nie będziesz realizował swoich zadań zgodnie z naszymi wskazaniami, a wyniki osiągane przez twoich uczniów będą niższe niż powinny być, to" Działanie w ten sposób oczywiście do pewnego stopnia motywuje.
Szybko jednak staje się postawą do unikania odpowiedzialności, do wynajdywania najrozmaitszych powodów, które uniemożliwiają nam wykonanie określonych czynności, tak zwanych "obiektywnych" przyczyn ograniczających osiąganie oczekiwanych efektów. Przypatrzmy się powyższemu zjawisku przy pomocy ćwiczenia..
Ćwiczenie:.
Poniżej przedstawiono kilka przykładowych sytuacji. Po przeczytaniu każdego z opisów dobierz czynniki ułatwiające motywację zewnętrzną i wewnętrzną, pozwalające rozwiązać określone w przykładzie zadanie i przenieś wybrane teksty do odpowiednich kolumn.
Nie musisz wykorzystywać wszystkich podanych tekstów. Dla każdej sytuacji wybierz te odpowiedzi, które uważasz za właściwe.
do góry

5.Gry interaktywne w procesie nauczania języka obcego
Gry i zabawy dydaktyczne, w tym językowe, zawsze cieszyły się wśród uczniów zainteresowaniem, ponieważ pozwalają łączyć naukę z zabawą i stanowią odprężenie od często monotonnych i nudnych ćwiczeń. Ich zaletą jest również fakt, że nauka poprzez grę nie podlega bezpośredniej presji oceny, co stwarza odpowiednią atmosferę do nauki.
Interaktywne gry językowe to najbardziej zaawansowana technologicznie forma tych gier. Główna różnica polega na tym, że w grach interaktywnych wykorzystuje się możliwości komputera. To zaś sprawia, że gry te mogą być bardziej skomplikowane i urozmaicone poprzez wykorzystanie ruchu (animacji) oraz dźwięku.
Wiele gier interaktywnych pozwala również na dostosowanie poziomu trudności do możliwości grającego lub, w przypadku gier wymagających pewnej zręczności, dobranie tempa gry do możliwości ucznia. Ta możliwość stwarza również szansę na odniesienie sukcesu uczniom słabszym, zazwyczaj ustępującym innym lub wręcz rezygnującym z wysiłku z tego powodu, że nie nadążają. W tym aspekcie należy pamiętać o dostosowaniu gry do poziomu uczniów. Zbyt trudna lub zbyt łatwa gra zniechęca.
Właściwie dobrane gry interaktywne silniej motywując do nauki (każda gra "wciąga"), wyzwalają również większą aktywność i kreatywność.
Jakie jest miejsce interaktywnych gier w procesie dydaktycznym? Teoretycznie można korzystać z nich w każdej fazie lekcji. Gra w fazie wstępnej lekcji może odgrywać rolę kontroli poznanego materiału lub stanowić tzw. ?rozgrzewkę? przed wprowadzeniem nowego. Mogą gry interaktywne służyć wprowadzeniu nowego materiału, jego prezentacji lub utrwaleniu. W wielu interaktywnych programach nauczania występują oprócz typowych gier tzw. zadania interaktywne prezentujące lub utrwalające w formie ćwiczeń różne zagadnienia językowe. Stanowią one etap pośredni pomiędzy podanym w atrakcyjnej formie ćwiczeniem, a grą z elementami współzawodnictwa, pokonywania barier i nagrodą za jej ukończenie.
W interesujący sposób cechy i zalety komputerowych gier językowych opisuje Marianna Agnieszka Pietrus-Rajman z Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Warto przeczytać jej artykuł na ten temat w Internecie.
Istnieje jednak kilka barier, które powodują, że gry interaktywne nie znajdują swojego miejsca w procesie dydaktycznym na lekcji. Pierwszą, najważniejszą przyczyną jest nadal niewystarczające wyposażenie szkół w odpowiednią ilość stanowisk przy komputerze, a językowa gra interaktywna z reguły jest zadaniem indywidualnym (dostosowanie tempa gry do możliwości itp.). Gra zabiera również sporo cennego czasu na lekcji, co przy niezbyt wysokim tygodniowym wymiarze godzin nauczania języka może zniechęcać nauczyciela do stosowania tej formy pracy. O wiele chętniej w tej sytuacji zastosuje on gry językowe nie wymagające komputera.
Pewnym problemem jest także dość niska podaż językowych gier interaktywnych na rynku materiałów dydaktycznych. Z niektórych gier można bezpłatnie korzystać w trybie online, inne, niestety, wymagają nakładów finansowych na ich zakup.
Dobrym wyjściem z tej sytuacji jest zachęcenie uczniów do korzystania z tej formy doskonalenia języka w ramach zajęć pozalekcyjnych lub w domu. Rola nauczyciela polegać tutaj będzie na zapoznaniu uczniów z możliwościami gier językowych oraz na wskazaniu im źródeł ich zdobycia lub podaniu adresów stron internetowych, na których gry te są dostępne bezpłatnie w trybie online lub do ściągnięcia.
Na stronach Klubu Języka Rosyjskiego dostępne są zadania interaktywne dla uczących się tego języka. Nie są to pełne gry językowe, posiadają jednak pewne cechy gier, jak punktacja osiągnięć, dostosowanie tempa wykonywania zadania do możliwości ucznia itp.
Zadania te przypisane są do poszczególnych cyklów podręczników i z nimi skorelowane:
a stronach Klubu Języka Niemieckiego znajduje się szereg interaktywnych zadań dla uczących się niemieckiego, a na stronie Klubu Języka Angielskiego podobne zadania przypisane są do cyklów podręczników Follow me oraz Open Mind.
Uczący się języka angielskiego mogą również skorzystać z gier online w Internecie: http://www.britishcouncil.org/kids-games.htm
Jednym z ulubionych zajęć dzieci i młodzieży są różnego rodzaju gry komputerowe. Warto namówić uczniów, by spróbowali swych sił w tych grach w języku, którego się uczą. Spośród podanych poniżej linków warto wyszukać odpowiednie zdaniem nauczyciela gry i polecić je uczniom w językach: angielskim, niemieckim, rosyjskim.
Inne przydatne linki:
http://www.englishuniversity.eu/
http://skocz.com/Katalog/J%25C4%2599zyk%2Bniemiecki/3789/
http://festival.1september.ru/articles/501486/
Mirosław Zybert
do góry

6.Poskramianie lęku
Jedyną rzeczą, której powinniśmy się bać jest strach. -
Winston Churchill
Daniel Goleman (1997) wyraził przekonanie, że liczba niepokojących myśli, do których przyznają się osoby zdające test, umożliwia pośrednio przewidywanie, jak źle w nim wypadną. Energia psychiczna, którą pochłania niepokojenie się, uszczupla jej zasoby potrzebne do przetwarzania informacji, co oznacza, że mniej uwagi możemy poświęcić na obmyślenie poprawnych odpowiedzi na pytania egzaminacyjne. Nietrudno wówczas o kiepski wynik. Dlatego dla wszystkich, którzy chcą odnieść sukces na egzaminie, tak ważną okazuje się umiejętność panowania nad własnymi myślami i emocjami oraz zdolność do takiego kierowania tokiem wyobrażeń, aby zamiast utrudniać nam zadanie w postaci zaliczenia egzaminu, nie przeszkadzały w jego realizacji, a wręcz zadanie to ułatwiały.
Przekonywanie samego siebie
Najistotniejszym czynnikiem narastania uczucia strachu aż do progu paniki są nasze przekonania, przede wszystkim zaś kategoryczne żądania i wymagania, wszelkie "muszę" i "powinienem": "Muszę koniecznie zdać wszystkie egzaminy na szóstki!" (w domyśle: "bo inaczej stanie się tragedia"), "Muszę pokazać rodzicom i znajomym, jaka jestem zdolna!" (przekonanie: "inaczej wyjdę na kretynkę"), "Nie mogę się bać, a inni nie mogą zobaczyć, jak cię boję!" (przekonanie: "bo okażę się mięczakiem"), "Muszę koniecznie dobrze wypaść" (pogląd: "bo tylko wtedy będę siebie szanować").
Ludzie doświadczają stanu skrajnego lęku, dlatego, że dręczy ich obsesyjna myśl, aby nie wypaść źle. Im większy jest poziom ich perfekcjonizmu, tym większy pojawia się poziom lęku w sytuacji zadaniowej.
Wydaje się im, że się skompromitują, wyjdą na idiotów i nieudaczników, jeśli tylko zostaną ocenieni poniżej swych oczekiwań.
Jeżeli umiarkowanie pragniesz jakiegoś sukcesu, rzadko kiedy wpadniesz w rozpacz po niepowodzeniu. Jeśli jednak dążysz do celu ze wszystkich sił, jeśli jest to dla ciebie nadrzędne zadanie - sprawa życia i śmierci - wówczas porażka stanie się dla ciebie osobistą tragedią, po której ciężko będzie ci się pozbierać. Postępowaniem, które wywołuje automatyczny spadek uczucia lęku, jest wewnętrzne przedyskutowanie i zanegowanie irracjonalnych kategorycznych sądów typu: "muszę" czy "powinienem" i zamiana ich na racjonalne przekonania typu: "mogę", "spróbuję", "wolę". Dochodzisz do tego poprzez zadawanie sobie konkretnych pytań i udzielanie szczerych odpowiedzi.
Aby zmienić swoje nastawienie do sytuacji, wykorzystuj dyskusję logiczną i pragmatyczną. Stosuj regułę użyteczności, rozważając przydatność danego uczucia w konkretnej sytuacji. Przykładowo:
"Co daje mi przekonanie, że muszę zdać egzamin na ocenę celującą lub bardzo dobrą?"
"Jaką korzyść wynoszę z przeświadczenia, że muszę udowodnić ludzkości swoją błyskotliwą inteligencję?"
"Czy pomoże mi mocno niepewna mina, wybałuszone w przerażeniu oczy, drżący głos i uciekające gdzieś w bok spojrzenie? Te elementy nie podlegają przecież ocenie egzaminatora, jedynie moja kompetencja. Jeżeli jestem nieprzygotowany, to lęk i tak mi nic nie pomoże, a jeśli jestem dobrze przygotowany - lęk popsuje mi wypowiedź i poza politowaniem nie wzbudzi życzliwszych odczuć".
Przydaje się również reguła dowodów empirycznych, polegająca na odrzucaniu tez przyjętych "na wiarę", a traktowanych ze śmiertelną powagą, nieomal jak dogmaty:
"Gdzie jest napisane, że MUSZĘ być błyskotliwy i odnosić same sukcesy?"
"Jakie są dowody na to, że moim posłannictwem życiowym jest spełnianie oczekiwań osób postronnych?"
"Kto mi wykaże, że ZAWSZE l WSZĘDZIE MUSZĘ być najlepszy?"
Koncentracja na zadaniu
Drugą bardzo ważną kwestią przy opanowywaniu przedegzaminacyjnej tremy jest koncentracja na zadaniu. Skupiaj swoją uwagę nie na ocenie, którą możesz otrzymać, lecz na formie i treści wypowiedzi. Stosując porównanie z dziedziny handlu i marketingu: dbasz o właściwą prezentację towaru. O cenę martwi się klient, czyli egzaminator. Nie masz wpływu na ocenianie, masz natomiast wpływ na prezentację tego, co wiesz i umiesz - na jakość i treść swojego "show". Nie usiłujesz kontrolować egzaminatora! Jest to działanie równie bezsensowne, co próba przewracania kartek w książce na drodze telekinezy. Nie uzurpuj też sobie prawa do wkraczania w cudze kompetencje. Wiesz dobrze, na czym polega rola egzaminatora, a na czym egzaminowanego. Zajmujesz się tylko i wyłącznie sobą. W czasie egzaminu staraj się kontrolować siebie, nie egzaminatora. Bacznie obserwuj jego reakcje i adekwatnie reaguj na skierowane do ciebie komunikaty. Nigdy ich nie lekceważ, ponieważ mogą zawierać cenne informacje lub sugestie pomocne w sformułowaniu właściwej odpowiedzi.
Transformacja wyobrażeń
W pokonaniu egzaminacyjnego stresu nieocenioną wartość terapeutyczną może mieć transformacja wyobrażeń. Sesja wizualizacyjna, która doprowadzi do zmiany twoich przykrych emocji na mniej przykre i bardziej znośne, może mieć następujący przebieg.
Wyobrażasz sobie jak najbardziej wyraziście zdarzenie, które budzi w tobie silne uczucie lęku. Zamykasz oczy i myślisz o najgorszym, co cię może spotkać na egzaminie. Powiedzmy, że na pierwszy rzut oka pytania testowe wydają się potwornie trudne. Inni z werwą przystępują do rozwiązywania swoich zadań, a ty widzisz już teraz, że wpadłeś jak śliwka w kompot. Odczuwasz strach narastający nieomal do stanu paniki. Czujesz się przerażony - tak przerażony, jak może być człowiek, na którego stoliku leży test-mon-strum, test-potrzask, test-nie-do-rozwiązania. Jeszcze chwila, a chwycą cię bóle brzucha i będziesz musiał popędzić do ubikacji...
A teraz zachowujesz to samo wyobrażenie, nic w nim nie zmieniając. Jednak zamiast strachu, próbujesz poczuć tylko rozczarowanie i za, że egzamin jest taki trudny. Żadnego strachu, żadnej paniki. Towarzyszy ci teraz jedynie rozczarowanie i za. Możesz to zrobić, tylko spróbuj. Nie zniechęcaj się. Próbuj do skutku. Udało się? Nie? No to jeszcze raz! Teraz lepiej? l znowu. Jesteś w stanie zmieniać swoje uczucia. Możesz kontrolować swoje reakcje na to, co ci się zdarza. Nie ma już przerażenia, jest tylko rozczarowanie i żal: "Do diabła! Szkoda, że to takie trudne...". Niezdrowe, destrukcyjne uczucie paniki udało ci się zmienić w zdrowe poczucie żalu i rozczarowania.
Jeżeli codziennie przez kilka minut będziesz powtarzać to ćwiczenie, po jakimś czasie automatycznie, nawet w bardzo trudnej sytuacji, będziesz odczuwał za i rozczarowanie zamiast przerażenia. Także w czasie egzaminu.
Humor
Na egzaminie profesor przyjaźnie zwraca się do studenta:
- Egzamin jest jak teatr - pan jest aktorem, a ja widzem...
- To wspaniale! - woła uradowany student. - Zaraz poproszę suflera!
W zwalczaniu lęku wydatnie pomaga humor i pozytywne nastawienie. Pogodny nastrój ponadto podnosi jakość samej pracy umysłowej, gdyż wspomaga kreatywność (patrz punkt "Informacyjny detoks" w rozdz. II). Większość przystępujących do egzaminu delikwentów nie widzi w swoim przerażeniu nic zabawnego. Lęk do tego stopnia wypełnia ich świadomość, że całkowicie tracą poczucie humoru. Gdyby jednak zechcieli spojrzeć na siebie z dystansu, szybko dostrzegliby własną śmieszność: wybałuszone ze strachu oczy, nerwowe ruchy, głupawe miny, nieskoordynowane gesty - słowem, portret jakiejś komicznej postaci z kreskówki Walta Disneya.
A przecież to właśnie humor - choćby wisielczy - może okazać się potęż?nym orężem w walce z lękiem. Opowiadanie w wesołym towarzystwie dowcipów i zabawnych anegdot, wymyślanie zabawnych powiedzonek i rymowanek na temat egzaminu, egzaminatorów i własnych tchórzliwych reakcji, oglądanie ulubionych komedii i programów kabaretowych są dobrymi sposobami na zneutralizowanie przykrego uczucia tremy.
Śmiech to natura na, często uruchamiana mimowolnie forma obrony przed niebezpieczeństwem. Pozwala oswoić strach, sprowadzić go do przyswajalnych wymiarów, a następnie zapanować nad nim i poddać go racjonalnej kontroli. Nawet tak poważny i wyprany z poczucia humoru filozof jak Immanuel Kant, dostrzegał zbawienną rolę wesołości: "Jako przeciwwagę dla tak wielu trudów życia niebo dało człowiekowi trzy rzeczy: nadzieję, sen i śmiech". Śmiej się więc i żartuj jak najczęściej!
Spotkanie ludzi równych
Egzamin jest sytuacją trudną, ponieważ stajesz naprzeciw kogoś, kto ma absolutną władzę, by zadecydować o twojej przyszłości: w najgorszym wypadku może cię nawet oblać i pozbawić szans realizacji życiowych planów. Czasami jest to spotkanie jeden na jednego, niczym dwóch rewolwerowców w filmie W samo południe, często jednak jest to relacja typu "sita złego na jednego". Na domiar złego, cała akcja rozgrywa się na terytorium "przeciwnika", gdzie czujesz się onieśmielony, niepewny i zestresowany. Jak radzić sobie w rozmowie z "grubą rybą" - kimś ważnym (i potencjalnie niebezpiecznym), kiedy brakuje ci pewności siebie? Przede wszystkim przed egzaminem powtarzaj sobie: Jesteśmy obaj ważnymi ludźmi. Będziemy za chwilę omawiać sprawy istotne dla nas obu. Potrzebuję, by on mnie wysłuchał i ocenił, ale i on potrzebuje mojej odpowiedzi. Po to tutaj siedzi i za to mu płacą.
Powinieneś uświadomić sobie, że egzaminator jest istotą ludzką, a nie Bogiem. Odżywia się i oddycha zupełnie tak samo, jak ty. Nie oszczędzają go najrozmaitsze zmartwienia: gnębią go kłopoty z żoną i dziećmi, nie doceniają go zwierzchnicy, miewa problemy finansowe i zdrowotne. Nie jest wykluczone, że po cichu współczuje ci, ponieważ dobrze wie, co to znaczy być egzaminowanym. Wbrew pozorom więcej was - ludzi stających naprzeciwko siebie - łączy niż dzieli.
Praktyki religijne i duchowe
Nie ulega wątpliwości, że wiara w Boga i świat duchowy oraz praktykowanie religijności pomaga ludziom zmniejszyć lęk. Świadomość, że czuwa nad nami Siła Wyższa, sprawia, że problemy wydają się mniej przerażające, a trudności - łatwiejsze do pokonania. Praktyki religijne i duchowe rytuały wytyczają konstruktywne cele, pokrzepiają ducha, odwracają uwagę od przykrej rzeczywistości. Wielu badaczy ludzkiej psychiki twierdzi, że ludzie wierzący są na ogół zdrowsi, szczęśliwsi i bardziej odporni na depresję, ponieważ mają coś, co nadaje zasadniczy sens ich życiu.
Nie chodzi o to, abyś przed egzaminem stał się osobą gorliwie praktykującą. Podejmowanie intensywnych praktyk religijnych w trudnym okresie przedegzaminacyjnych przygotowań (zgodnie z zasadą "Jak trwoga, to do Boga") wydaje się niezrozumieniem przesłania wiary chrześcijańskiej. Uważanie Najwyższego za dobrego ducha, który niczym dżin wydostający się z lampy Alladyna spełni nasze wszelkie życzenia, również te dotyczące egzaminów, stanowi bardziej przejaw myślenia magicznego niż dojrzałej duchowości.
Rzecz w tym, abyś docenił potężną siłę psychicznego wsparcia i nadziei, jaka może płynąć z odwołania się do wartości duchowych poprzez modlitwę, medytację, lekturę pism religijnych i filozoficznych.
Relaksacja
Sytuacje stresowe, a do takich bez wątpienia należą zbliżające się egzaminy, wymuszają reakcję mobilizacyjną - odzew całego organizmu na odczuwane zagrożenie w postaci wrodzonej gotowości do ataku lub ucieczki. Nasz organizm przygotowuje się wówczas do zwiększonego wysiłku. Obszar w mózgu zwany podwzgórzem wysyła sygnały, które powodują wydzielanie się do krwi odpowiednich neurohormonów (kortyzol, noradrenalina, adrenalina), wzrost ciśnienia krwi i napięcia mięśni, polepszenie ukrwienia kończyn górnych i dolnych, przyspieszenie tempa uderzeń serca, zwiększenie częstotliwości oddychania, przyspieszenie przemiany materii.
Bezwarunkowa samoakceptacja
Bardzo ważne znaczenie w sztuce opanowania lęku ma bezwarunkowa samoakceptacja. Bezwarunkowo pozytywne nastawienie do własnej osoby jest, według wielu uznanych autorytetów w dziedzinie psychologii, fundamentem zdrowia psychicznego i dobrego samopoczucia. Wiele osób, które panicznie boją się egzaminów, ma problemy z akceptacją własnej osoby niezależnie od sukcesów lub porażek, jakie je w życiu spotykają. Znienawidziłyby siebie za oblanie egzaminu, pogardzałyby sobą za to, że inni by je krytykowali, deprecjonowałyby same siebie, gdyby nie spełniły swych, niekiedy wygórowanych, oczekiwań.
Jeżeli w pełni, to znaczy bezwarunkowo, uznasz samego siebie za osobę wartościową i godną szacunku, niezależnie od tego, jakie wyzwania cię w życiu czekają i co cię spotka, przestaniesz panicznie obawiać się trudności czy porażki.
Nie ma ludzi doskonałych. Wszyscy popełniamy błędy, wszyscy od czasu do czasu ponosimy porażki. Udzielenie sobie bezwarunkowej akceptacji nie oznacza uciekania od potępiania złych, niegodnych, błędnych czy nieudolnych uczynków, ani nie jest równoznaczne z usprawiedliwianiem własnej osoby bez względu na zaistniałe okoliczności. Trzeba być krytycznym wobec własnego postępowania i własnych osiągnięć, ale jednocześnie jak ognia wystrzegać się pogardy wobec samego siebie, jako jednostki. Hans Selye (1978) pisał: "Człowiek musi cieszyć się uznaniem. Nie może zno?sić ciągłej krytyki, ponieważ ona właśnie jest tym, co bardziej niż jakikol?wiek inny stresor - czyni pracę czymś frustrującym i wyniszczającym". (...)
O przygotowaniach do ważnych szkolnych egzaminów przeczytaj więcej w książce "Sukces na egzaminie".
Autor książki Marek Grębski jest psychologiem, znanym uczniom i studentom z publikacji w piśmie Cogito. W książce "Sukces na egzaminie" pomaga dobrze przygotować się do sprawdzianów, kolokwiów i egzaminów. Daje praktyczne wskazówki dotyczące metod uczenia się, treningu pamięci, szybkiego czytania, technik notowania i sporządzania mapy myśli, organizacji pracy.
do góry
|